I Liceum Ogólnokształcące im. Cypriana Kamila Norwida w Wyszkowie  

Kategoria: 
Autor: Matejko - Kulasińska Klaudyna | Kategoria: Uroczystości i wydarzenia | Data: 2013-09-10
Pozostanie ślad
Tegoroczna uroczystość zakończenia roku szkolnego dnia 28 czerwca 2013 miała wyjątkowy charakter, ponieważ tego dnia uroczyście pożegnaliśmy odchodzącego na emeryturę naszego dyrektora - Pana Władysława Klimaszewskiego. Wielu z nas nie wyobraża sobie „Norwida” bez jego obecności w gabinecie, ale częściej na szkolnych korytarzach, w klasie przy tablicy, w pokoju nauczycielskim, mającego na wszystko baczenie zgodnie z przysłowiem, że pańskie oko konia tuczy… Dla wielu z nas to pierwszy i jedyny jak dotąd dyrektor na szlaku naszej drogi zawodowej czy uczniowskiej. I dlatego w ten pamiętny dzień czerwcowy zakręciła się łza w oku… Galeria zdjęć
Pan dyrektor Władysław Klimaszewski całe swe życie zawodowe związał z I Liceum Ogólnokształcącym im. C. K. Norwida, choć 16 sierpnia 1971 roku, kiedy tuż po studiach na Uniwersytecie Warszawskim przybył do Wyszkowa, nasza szkoła nie miała tych wszystkich nazewniczych epitetów i była tylko skromnym, niezbyt dużym, choć liczącym się w okolicy, liceum z tradycjami. Pan Klimaszewski pracował jako nauczyciel matematyki, zgodnie ze swoim wykształceniem głównym, oraz krótko jako nauczyciel fizyki, jednocześnie angażując się całym sercem w działalność ZHP, co stanowi osobną kartę jego biografii.

Zastępcą dyrektora Józefa Bułatowicza został we wrześniu 1983, a 1 września 1990 roku, z woli Rady Pedagogicznej (bo nie było jeszcze wówczas procedury konkursowej) dyrektorem całej szkoły, która od tego momentu zaczęła się szybko rozwijać, także w wymiarze materialnym. Wkrótce dzięki jego determinacji powstał nowy, piętrowy pawilon lekcyjny, do którego dobudowano później sławny łącznik. Chodziło bowiem o zniesienie uciążliwej drugiej zmiany i polepszenie warunków pracy w przepełnionej szkole. W kilkanaście lat później mogliśmy się cieszyć znacznie rozbudowanym budynkiem z nową częścią administracyjną i własną halą sportową - po tylu latach! I taki właśnie pomnik - w postaci okazałego gmachu -pozostawia po sobie Pan Dyrektor. Ale nie tylko to! Był on bowiem dobrym organizatorem całej pracy szkoły, zwracającym uwagę m.in. na kształcenie nauczycieli, np. w zakresie zdobywania certyfikatów egzaminatora maturalnego na starcie tzw. Nowej Matury 2005. Zawsze zależało mu na jak najlepszych wynikach nauczania młodzieży i egzaminów maturalnych. W tym zakresie stawiał wysokie wymagania i uczniom, i nauczycielom. Sam też pracował i pracuje w komisji sprawdzającej maturę z matematyki jako weryfikator egzaminów. Popierał tworzenie tzw. klas autorskich, których było za jego kadencji sześć. Wspierał sport szkolny, sam będąc kibicem i siatkarzem. To za jego czasów, przy udziale nauczycieli wf, powstały dwie drużyny siatkarskie: męska i żeńska oraz KS Norwid.

Zawsze wspierał przedsięwzięcia służące środowisku lokalnemu, działalność charytatywną, a także imprezy związane z osobą patrona szkoły. Co ważne w naszych czasach, i co nawet sami uczniowie zauważyli, starał się podtrzymywać tradycje szkoły, będąc otwartym na inicjatywy płynące od nauczycieli, rodziców i absolwentów, np. w 2008 roku odsłonięto w szkole tablicę upamiętniającą śmierć 5 naszych uczniów w wojnie 1920 roku. Był współorganizatorem dwóch zjazdów absolwentów w 1994 i 2004 roku, i nadal będzie wspierał kolejny - na 100-lecie szkoły. Zainicjował wymianę młodzieżową między naszym liceum, a szkołą w Moormerland w Niemczech. I tak można by długo jeszcze wymieniać różne zasługi naszego Dyrektora. Zasługi docenione przez władze oświatowe i samorządowe w postaci licznych nagród i odznaczeń.

Wystarczy przeczytać kalendarium najważniejszych wydarzeń (choćby na stronie internetowej I LO), by uświadomić sobie, ile się działo przy jego udziale i aprobacie przez 23 lata sprawowania przezeń tak odpowiedzialnej funkcji!

A tyle pozostało jeszcze wspomnień, anegdot i dowcipów, związanych z jego pracą nauczyciela i harcmistrza, o czym dobrze pamiętają absolwenci.

Wiele ciepłych słów padło na uroczystości pożegnalnej. Więc na koniec jeszcze tylko jeden obrazek: kiedy my, polonistki, kończyłyśmy każdego prawie dnia majowego przez te wszystkie lata ustne matury z polskiego, nieraz bardzo późno i porządnie zmęczone, odnosiłyśmy protokoły do jego gabinetu nawet ok. godziny 21, zawsze zastawałyśmy go na posterunku, wcale nie zniecierpliwionego oczekiwaniem na „maruderów maturalnych”. I kiedy ze spokojem odbierał dokumenty, często mówił: „Wszyscy zdali? To dobrze. Niech idą w świat!” Oznaką zaangażowania i pracowitości naszego Dyrektora był jego samochód często w soboty, a nawet niedziele stojący pod szkołą, bo szkoła chyba dosłownie była dlań drugim domem.

Panie Dyrektorze! Z serca dziękujemy za te wszystkie lata pracy i współpracy.

Mamy nadzieję i nawet pewność, że nadal będzie Pan obecny w życiu społeczności szkolnej, a głębsza zaduma Pana jako zapalonego wędkarza, refleksje snute nad rzeką czy jeziorem, na co będzie miał Pan nareszcie czas, zaowocują jakimś nowym, podsuniętym mimochodem dobrym pomysłem…
[Galeria zdjęć] [Powrót do aktualności >>]




















© I Liceum Ogólnokształcące im. C. K. Norwida w Wyszkowie. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2005-2016 r.